26.09.2011r. - Czat z Maciejem Rytczakiem - Dyrektorem Wydziału Kultury, Promocji i Turystyki
ukryj informacje o naszym gościu
Witamy Państwa na czacie poświęconym propozycji ustanowienia "Baby z Olsztyna" oficjalną pamiątką miejską . Dziś naszym gościem jest pan Maciej Rytczak, dyrektor Wydziału Kultury, Promocji i Turystyki. Czat zakończy się o godzinie 19:00. Zapraszamy do zadawania pytań.
automatyczne przewijanie na dół
Okienko czatu
17:17 zapytał: Rafał Mikołajski
i cos sie tu dzieje czy nic jak zwykle w tym miescie
Odpowiada: Maciej Rytczak
Dzien dobry, owszem dzieje sie - czekamy na Panstwa pytania
17:25 zapytał: Rafał Mikołajski
dlaczego wlasnie Baba Pruska ma promowac nasze miasto ? czy to nie powinno byc cos bardziej zwiazanego z naszym miastem,nie wiem moneta z ratuszem czy z wysoka brama na ten przyklad ?
Odpowiada: Maciej Rytczak
We wszystkich naszych dzialaniach promocyjnych Olsztyn istnieje w szerszym, regionalnym kontekscie - nie zamykamy miasta w granicach administracyjnych. Baba z Olsztyna oparta jest na kanwie rzezby z dziedzinca olsztynskiego zamku. A zatem pamiatka z Olsztyna ma miec nazwe baba z Olsztyna a nie baba pruska. Argumentow, ktore sklonily nas do ustanowienia baby jako oficjalnej pamiatki naszego miasta jest wiele. Najwazniejsze z nich: niewatpliwy sukces happeningu artystycznego "Baba z Olsztyna. Olsztyn baba stoi", zrealizowanego w koalicji m.in. z architektem Tomaszem Lella, prof. Piotrem Obarkiem i Aleksandrem Kuberskim, dyrektorem olsztynskiego "plastyka". Inny to uzupelnienie oferty przez olsztynskich pamiatkarzy.
17:36 zapytał: Marton
Może nie pytanie, a opinia. Baba ma tę przewagę nad kłobukiem, że wiadomo, jak wygląda. Kłobuk nie ma jednego, "kanonicznego" wizerunku.
Odpowiada: Maciej Rytczak
Zgadzam sie. Baba ma swojego (swoja:) protoplast(-k)e na dziedzincu zamku i nie ma watpliwosci co do jej powierzchownosci. Prosta i tajemnicza forma tez swiadczy na jej korzysc. Klobuk wystepuje w niezliczonych postaciach i formach graficznych i tak naprawde byloby bardzo ryzykowne nadawanie mu kolejnej, nowej formy. Z baba takiego klopotu nie mamy.
17:37 zapytał: Piotr Puścian
Ja jestem przeciwny babom - wyglądają ochydnie i nie kojarzą się z niczym
Odpowiada: Maciej Rytczak
Ale czy chodzi o baby z Olsztyna, czy w ogole:)))? Jest to bowiem raczej stwierdzenie niz pytanie, ale niezbyt precyzyjne. Inna sprawa, ze o gustach sie nie dyskutuje i trudno zakladac, ze jakiekolwiek dzialanie w przestrzeni publicznej spotka sie z entuzjazmem 100 proc. odbiorcow.
17:47 zapytał: lech Bartniczuk
Mnie też nie odpowiada wizerunek baby. Wcale nie kojarzy mi się z Olsztynem. Może to kolejna prowokacja tak jak z hasłem "Olsztyn bez futbolu"?
Odpowiada: Maciej Rytczak
Drodzy Panstwo - prowokacja to ostatnie, co kieruje naszymi dzialaniami. Miasto wolne od futbolu wpisuje sie w dlugofalowa strategie marki Olsztyn (ale to watek na inna dyskusje). A wiec wazne jest, aby kazdy pomysl odwolywal sie do: 1. Dziedzictwa historycznego miasta i regionu (tak jest m.in. z baba i Kopernikiem), 2. Do dzisiejszego potencjalu miejsca (tak jest m.in. z naszymi jeziorami, rzekami, Lasem Miejskim) oraz przede wszystkim: 3. konsekwentnie nawiazywal do dlugofalowej strategii kreowania wizerunku miasta-ogrodu (spokoj, oddech, ucieczka od zgielku codziennosci). Baba ma uzasadnienie historyczne, obyczajowe (115 kobiet na 100 mezczyzn), moze przybierac przerozne formy, co symbolizuje rowniez roznorodnosc etniczna naszego miasta i regionu, wreszcie - mozna ja traktowac z przymruzeniem oka i przewrotnoscia mowiac, ze spelnia zasade parytetu - jest kobietą i mezczyzną w jednym. Poza tym to nie jest arbitralna decyzja Urzedu Miasta, tylko szerszej koalicji, rowniez osob reprezentujacych srodowiska artystyczne, w podjeciu ktorej pomogli mieszkancy i turysci, wyrazajac w wiekszosci pochlebne opinie na temat bab, ktore staly przez cale lato w olsztynskim srodmiesciu.
18:02 zapytał: Piotr Nowak
Dlaczego jesteśmy skazani na wybór między kłobukiem a babą? Kłobuk służył już jako maskotka Warmii i Mazur w dziełach Wańkowicza. Natomiast baba związek z Olsztynem ma taki, że stoi na dziedzińcu zamkowym - została tam przywieziona. Czy naprawdę nie ma innych pomysłów na maskotkę? Konik czy Łyna to były w moim odczuciu pomyłki zapełniające listę propozycji. A może by zagrać Św. Jakubem, lub pruskimi/słowiańskimi bożkami lasu?
Odpowiada: Maciej Rytczak
Powtorze, ze nie jest to pomysl, ktory narodzil sie wczoraj. Przez ostatni rok sprawdzalismy w rozmaity sposob preferencje mieszkancow i turystow - za posrednictwem sond internetowych, konsultowalismy ten watek naszych dzialan ze srodowiskami artystycznymi i tworczymi oraz np. przewodnikami z PTTK. Baba zwykle okazywala sie faworytem. Sw. Jakub w moim przekonaniu nie jest dobrym kandydatem na maskotke, bo widnieje w herbie Olsztyna i musi byc tratktowany z wlasciwa sobie atencja. Jesli chodzi o Klobuka - ktos slusznie zauwazyl wyzej - mamy z nim klopot dot. jego wygladu, na dodatek wydaje mi sie zbyt archaiczny i tchnacy "cepelia". Natomiast jesliby zastanowic sie nad ostatnia propozycja: pruskimi/slowianskimi bozkami lasu, to baba z Olsztyna na kanwie prastarej postaci zwiazanej z pruska historia naszego regionu spelnia poniekad te kryteria, a jednoczesnie ma bardzo prosta i praktyczna/funkcjonalna nazwe (bez polskich znakow). A zatem podsumowujac, za baba przemawia zdecydowanie wiecej argumentow za niz przeciw.
18:12 zapytał: lech Bartniczuk
Może i te argumenty mogą przekonać olsztyniaków i to rych bardziej interesujących się historią, trodycja miasta i regionu. Nadal dręczy mnie pytanie czy baba będzie się kojarzyła z Olsztynem turystom. Może (półżartem) powinien to być Kopernik na żaglówce a w tle piękny las?
Odpowiada: Maciej Rytczak
To zalezy od podejmowanych działań promocyjnych, które utrwala w świadomości mieszkańców Olsztyna oraz turystow fakt istnienia olsztyńskiej baby. Można robic to na wiele sposobow - w formie gadżetów, happeningow artystycznych, wcielic babe w "narratora" rozmaitych opowieści miejskich (np. akcje profilaktyczne, społeczne etc.) oraz przede wszystkim dac się jej zadomowic w przestrzeni publicznej Olsztyna, jak to jest w przypadku wrocławskich krasnali czy berlińskich niedźwiadków. Zreszta to wlasnie Berlin był dla nas inspiracja. Tam niedźwiadki, zwykle kolorowem zindywidualizowane i dopasowane do charakteru działalności sa maskotkami instytucji publicznych, komercyjnych punktow usługowych, stoja w ogródkach, mieszkaniach i na posesjach. Baba ma ten potencjal - świadczy o tym duze zainteresowanie klubow sportowych, firm, organizacji i instytucji olsztyńskich, które już dzis chca mieć swoja babe.
18:14 zapytał: Kamila
No dobrze miasto bez futbolu ok, może kontrowersyjny pomysł, ale jeśli nie mamy stadionu i Euro 2012 tak drastycznie nas omija, to czemu nie? Natomiast baby zdaje się, że przedstawiają mężczyzn, czyż nie?
Odpowiada: Maciej Rytczak
Owszem, przedstawia mezczyzn, ale jest babą... To w promocji dobry, bo zartobliwy paradoks i "zestaw" dwa w jednym:) czasem uzywam argumentu, ze przeciez fakt, ze warszawska syrenka w polowie jest ryba a w polowie kobieta nie wywoluje sporow miedzy ichtiologami a antropologami. To, ze baba jest facetem dodaje jej oryginalnosci - co potwierdza dodatkowo roznorodnosc form, jakie nadali 60 babom stojacym latem na olsztynskiej starowce nasi artysci. Tajemnicza legenda, jaka spowija geneze jej powstania to tez atut, bo daje nieograniczone wrecz mozliwosci "bawienia" sie jej wizerunkiem, charakterem, osobowoscia, tozsamoscia.
18:19 zapytał: Tomasz Zelwer
Czy jest duża szansa na to , że jeśli Baba zostanie oficjalną maskotką miasta będzie pojawiała się na wszystkich drogach wjazdowych do Olsztyna i stanie się " nierozłączną towarzyszką " Św . Jakuba ?
Odpowiada: Maciej Rytczak
Kojarzenie postaci duchownych z kobietami / babami przynosi czasem sporo kontrowersji:) Przykladem Mikolaj Kopernik w zestawie z Anna Schilling. Dlatego na drogach wjazdowych raczej powinny stanac oryginalne, estetyczne witacze z logo miasta, ale idac tropem tego pomyslu np. wyobrazam sobie wspolna akcje "odblask" z policja, podczas ktorej na drogach wjazdowych do Olsztyna moglyby stanac baby fluorescencyjne, pelniac role wspomnianego przeze mnie we wczesniejszym watku "narratora" pozytecznych akcji o charakterze spolecznym, profilaktycznym, prewencyjnym etc.
18:29 zapytał: Piotr Nowak
W odczuciu moim i mojego środowiska właśnie babę mozna traktowac jako cepeliadę. Szczególnie po lecie na olsztyńskiej starówce kiedy różnokolorowe baby stały na każdym rogu. Wygladało to ciekawie, ale klimat był raczej jarmarczny i nie tylko w moim odczuciu. Chociaż myślę, że taki związek nie odniósłby się negatywnie na wizerunku maskotki miasta. Po za tym babę mogli by nam wypominać mieszkańcy Bań Mazurskich, i niektórzy historycy. Jeżeli wybór mieszkańców ukierunkowany jest na tajemniczość i odniesienie się do straych wierzeń to czemu nie Leszy, słowiański bożek lasu. W końcu mamy największy las miejski w Polsce
Odpowiada: Maciej Rytczak
Rzeczywiscie - ta forma nie wszystim przypadla do gustu, choc przewazaly glosy pozytywne. Natomiast prosze pamietac, ze byl to happening artystyczny, a on rzadzi sie swoimi prawami i w kazdym przypadku daje artystom wieksza mozliwosc balansowania na granicy dobrego smaku. Baba aspiruje do miana pamiatki z Olsztyna a nie do roli potwierdzonego w 100 proc. faktu historycznego. To jest roznica miedzy promocja a historia. Wazne, ze ma zwiazki z Olsztynem i historyczne konotacje z regionem. Istnienie smoka wawelskiego pewnie tez historycy latwo by podwazyli, zle przeciez nie o to w takich dzialaniach chodzi. Wazna jest pozytywna atmosfera, jaka towarzyszyla happeningowi "Baba z Olsztyna..." oraz medialnosc (rowniez ogolnopolska) tego wydarzenia w pozytywnym, czyli pozadanym pod wzgledem wizerunkowym dla miasta kontekscie. A jesli chodzi o Leszy - od razu zwrocilbym uwage na trudnosc "fonetyczna" tej propozycji.
18:38 zapytał: Lech Bartniczuk
Ta odpowiedź nasunęła mi następną wątpliwiść. Syrenka, niedźwiadki, koziołki to symbole znane. Znane są także powszechnie związane z nimi legendy. Czy nie uważa Pan, że może drogo kosztować jednoczesnea akcja popularyzująca legendę i jej kontrowersyjny symbol? Czy mamy pewność co do powodzenia tego przedsięwzięcia?
Odpowiada: Maciej Rytczak
Owszem, slusznie zauwazyl Pan, ze sa to symbole znane. Ale juz krasnale wroclawskie zostaly "stworzone" wlasciwie od zera na bazie "pomaranczowej alternatywy". Letnia akcja "Baba z Olsztyna..." nie kosztowala zbyt duzo w stosunku do osiagnietych rezultatow promocyjnych, w tym przekazow medialnych. Ten argument rowniez nie uszedl naszej uwadze. Na tej podstawie ryzyko porazki wizerunkowej baby jako maskotki oceniamy jako niewielkie. Natomiast nie zgodze sie, ze baba jest symbolem kontrowersyjnym. Oryginalnym, intrygujacym, ciekawym, uruchamiajacym wyobraznie - ale w moim przekonaniu nie kontrowersyjnym. Inna sprawa, ze zadne dzialania promocyjne, ani zadna kampania realizowana przez samorzady czy podmioty komercyjne nie daje 100 proc. pewnosci powodzenia. Dlatego za kazdym razem trzeba w taki sposob myslec o dzialaniach promocyjnych, uwzgledniac mozliwie wiele kontekstow i okreslac zagrozenia, by mozliwie ograniczyc ryzyka. W taki wlasnie sposob pracujemy nad propozycja baby, jako pamiatki z Olsztyna. Jest to proces dlugotrwaly, w takich przypadkach pospiech nie jest dobrym doradca. Podsumowujac - jestesmy dobrej mysli i wierzymy w to, ze baba sie przyjmie:)
19:03 zapytał: Tomasz Zelwer
Pomysł z Babą uważam za trafiony pod warunkiem , że Jej promocja powinna odbywać się w całym kraju .Co Pan na to ?
Odpowiada: Maciej Rytczak
Zacytuje fragment uzasadnienia, ktore znajduje sie na platformie konsultacje.olsztyn.eu "Każdy szanujący się berlińczyk ma swojego, indywidualnie pomalowanego niedźwiedzia. Często w stolicy Europy odbywają się happeningi, jak ten http://www.youtube.com/watch?v=1hGNETTQ7Fo Baba, podobnie jak niedźwiedź, może być spektakularnym ambasadorem Olsztyna prawie w każdym zakątku świata, porównaj: http://www.youtube.com/watch?v=OAFIjrv25qU&feature=related ." Chodzi nam po glowie odwazny pomysl, by wykorzystac babe do promocji Olsztyna przy okazji kampanii "Olsztyn. Miasto wolne od futbolu". Bedzie ona bowiem adresowana w duzej mierze do kobiet. Ponadto pierwszy, debiutancki happening "Baba z Olsztyna" odbil sie w mediach ogolnopolskich duzym echem. To sa argumenty za, a wiec tak, chcemy promowac Olsztyn za pomoca baby w Polsce, a byc moze rowniez w Europie. Uwazam, ze Olsztyn ma taki potencjal, ze myslenie o jego promocji tylko w kategoriach dzialan adresowanych do mieszkancow miasta, z pominieciem mieszkancow Polski i Europy, w dlugiej perspektywie byloby grzechem zaniechania.
19:05 zapytał: Lech Bartniczuk
Jeżeli tak, to proszę może - mniej jarmarczna.
Odpowiada: Maciej Rytczak
Kolorowa, w Pana odczuciu jarmarczna baba byla bohaterka happeningu, a on daje prawo do swego rodzaju artystycznych przerysowan. Wedlug naszych zalozen w przyszlosci baba bedzie miala raczej bardziej stonowany, blizszy oryginalowi ksztalt, charakter, forme. Natomiast nie wykluczamy, ze rozmaite srodowiska wpadna na pomysly, ktore beda odwazne i beda budzily emocje. Jednym z ciekawszych, zrealizowanych pomyslow jest skok ze spadochronem "odlotowej" baby, zorganizowany przez Aeroklub Warminsko-Mazurski - pomysl Michala Szantera, szefa aeroklubu. Takich pomyslow trafia do nas coraz wiecej, co pozwala twierdzic, ze baba inspiruje:) i za to tez ja lubimy - i my urzednicy, wielu mieszkancow i turystow. Mam nadzieje, ze po tej wymianie zdan - rowniez Panstwo dolaczycie do "babskiej" koalicji. Czas mija szybko i nieublaganie - zatem bardzo serdecznie dziekuje za udzial w dyskusji, celne pytania i konstruktywne uwagi. Z pewnoscia uwzglednimy je w pomyslach na akcje promocyjne z udzialem baby z Olsztyna. Milego wieczoru!
19:16 Informacja od moderatora
Zakończyliśmy już czat. Dziś naszym gościem był pan Maciej Rytczak, dyrektor Wydziału Kultury, Promocji i Turystyki Urzędu Miasta Olsztyna. Dziękujemy serdecznie za aktywny udział w czacie.
Aby zadawać pytania musisz być zalogowany